Matematyka okiem Leonarda Sikorskiego | Opinia studenta UG

Chciał zostać artystą cyrkowym, ale wybrał matematykę – bo go uwiodła, ale nadal w wolnych chwilach żongluje. Jest fanem uprawiania jej w niekonwencjonalnych miejscach – takich jak puby, kawiarnie, chodniki. Wybrał studia matematyczne na Uniwersytecie Gdańskim, bo kocha Trójmiasto i ma na uczelni dostęp do centrum badawczego kwantowej teorii informacji, CTQT (International Centre for Theory of Quantum Technologies). O studiach matematycznych na UG opowiada Leonard Sikorski, student I roku magisterskiej matematyki teoretycznej.

Table Of Contents

Czy warto studiować matematykę?

Dlaczego wybrałeś studia na kierunku matematyka?

Parafrazując klasyka, matematyka mnie uwiodła, a ja pozwoliłem się uwieść.

Czy warto studiować matematykę?

Moim zdaniem warto studiować matematykę, bo jest po prostu piekielnie ciekawa, nieziemsko piękna i zmienia u podstaw sposób, w jaki się myśli. Studia matematyczne to taka intelektualna podróż, w której nieustannie poszerza się swoje horyzonty myślowe.

Skąd u ciebie takie zainteresowanie matematyką?

Nauki ścisłe interesowały mnie od zawsze, ale czystą matematyką zainteresowałem się dopiero na pierwszym roku informatyki, na którą zdecydowałem się pójść po liceum. Spotkanie z matematyką na poziomie akademickim przewróciło mój świat do góry nogami. Zakochałem się w matematyce i postanowiłem zmienić studia. Moim pierwszym wyborem była informatyka, myślałem też o fizyce… miałem nawet ciągoty do tego, żeby nie iść na studia, tylko zostać artystą cyrkowym. Ale tak się jakoś wszystko ułożyło, że wpadłem jak śliwka w kompot w matematyczny świat i jestem z tego niezmiernie zadowolony.

Jak wygląda studiowanie matematyki?

Ideałem, który sobie wyobrażałem przed studiami, była międzywojenna Lwowska Szkoła Matematyczna z jej kawiarnianym sposobem uprawiania matematyki na najwyższym poziomie. Na studiach poznałem wspaniałych ludzi, dzięki którym mogę ten ideał w pewnym stopniu realizować. Może nie mamy w pobliżu osławionej Kawiarni Szkockiej i nie jesteśmy (jeszcze!) matematykami na światowym poziomie, jednak mamy swój ulubiony lokal Ygrek, w którym spotykamy się na wielogodzinne matematyczne dysputy, podczas których piszemy kredą po stolikach, rozwiązujemy zadania, uczymy się do egzaminów i przede wszystkim świetnie się bawimy.

Drugie wyobrażenie na temat studiowania matematyki zostało zbudowane na podstawie scen z filmów „Piękny umysł”, „Gra tajemnic”, czy „Teoria wszystkiego”. W tych filmach główne postacie zapisują tablice wzorami w rytm pięknej, inspirującej muzyki. Rzeczywistość tak nie wygląda – często trzeba spędzić długie godziny z kartką papieru w ręce, żeby coś zrozumieć. Czasami jednak zdarzają się płomienne dyskusje przy tablicy pełne świetnych pomysłów, a to jak nic innego, motywuje do dalszej nauki.

Czy studiowanie matematyki jest trudne?

Oczywiście, matematyka jest trudna i nie będę się z tym kłócił. Ale czy cokolwiek w życiu jest proste? Żeby być w czymś dobrym, trzeba się natrudzić. Zaletą matematyki jest to, że tę trudną intelektualną drogę rozwoju można przebyć, leżąc na kanapie albo siedząc w pubie i pisząc kredą po stołach.

Matematyce poświęcam dużo czasu, ale wcale mi to nie przeszkadza. Ja po prostu uwielbiam matematykę. Często siadam do matematyki nie z przymusu, a dla przyjemności. Najważniejsza jest samodyscyplina w systematycznym uczeniu się. Czasami najzwyczajniej w świecie się człowiekowi nie chce, ale jeśli się odpuści, to można mieć braki. Zdarza się, że czasem zmuszam się, aby odłożyć na jakiś czas tematy, które najbardziej mnie interesują, żeby doszkolić się w tym, co wymagane jest na egzamin.

Dla kogo są studia matematyczne?

Studia matematyczne z pewnością nie są dla każdego. Jeśli chce się studiować matematykę, to przede wszystkim warto ją lubić. Nie chodzi mi tu o jakieś wielkie oddanie czy fanatyczną miłość (oczywiście to też nie zaszkodzi), ale raczej zwykłe czerpanie przyjemności z uprawiania matematyki. Co ciekawe, żeby iść na matematykę, nie trzeba być wcale matematycznym asem. Na pierwszym roku odbywają się zajęcia z matematyki elementarnej, których celem jest wyrównanie poziomu wśród nowych studentów. O braki ze szkoły średniej nie trzeba się zatem martwić.

Jak wygląda studiowanie matematyki na UG?

Dlaczego matematyka na Uniwersytecie Gdańskim?

Kocham Trójmiasto. Stąd pochodzę, mam tu znajomych i rodzinę. Uwielbiam tę bliskość  morza i klimat aglomeracji połączonej z wiecznie spóźniającą się SKM-ką. A dlaczego Uniwersytet Gdański, a nie inna uczelnia? Zależało mi na tym, żeby kształcić się uniwersytecko, a nie inżyniersko. Dodatkowym atutem UG jest to, że mamy tu ICTQT (International Centre for Theory of Quantum Technologies), które jest ośrodkiem badawczym zajmującym się kwantową teorią informacji, co dla mnie jest niezwykle ciekawe.

Jak wygląda studiowanie matematyki na UG?

Pierwszy rok jest wielkim szokiem poznawczym. Styczność z abstrakcją i formalizmem wymaga zmiany myślenia, ale to jest właśnie najlepsze! Uczymy się dobrze zadawać pytania i poprawnie wnioskować. W kolejnych latach ta ciekawa podróż trwa dalej, poznajemy nowe działy matematyki i dalej nabywamy kulturę matematyczną. Jeśli chodzi o ilość obowiązków, to uważam, że na tych studiach wypracowano złoty środek – trochę trzeba popracować, ale jest też czas na płomienne dyskusje o matematyce w pubie. Ilość obowiązków nie przytłacza, więc każdy ma czas na indywidualny samorozwój.

Więcej o matematyce na UG

Dowiedz się szczegółów o studiach matematycznych na Uniwersytecie Gdańskim

Masz  ulubiony przedmiot na studiach?

Algebra abstrakcyjna – niezwykle smakowity kąsek tej matematycznej uczty, która serwowana jest nam na studiach. Jest coś pociągającego w badaniu struktur i zależności między nimi. Co ciekawe, pomimo tego, że ten dział jest niezwykle abstrakcyjny, to stoi u podstaw współczesnej kryptografii. To fascynujące, że za każdym razem, kiedy wchodzimy na jakąś stronę internetową, np. Facebook, to gdzieś poza naszą kontrolą dzieje się algebraiczna magia.

Co twoim zdaniem jest najważniejsze w studiowaniu matematyki na Uniwersytecie Gdańskim?

Najważniejsze jest zrozumienie. Można liczyć zadania, postępując bezrefleksyjnie według algorytmu, ale wtedy pozbawia się umiejętności improwizacji w nowych warunkach. Można uczyć się do egzaminu na pamięć, ale po co, skoro wystarczy zrozumieć. Można zaliczać przedmioty, nie rozumiejąc tematu, ale to mija się z celem studiowania matematyki. Bez fundamentalnego zrozumienia u podstaw nie da się być dobrym matematykiem.

Jakie specjalności dostępne są na matematyce na UG?

Studenci pierwszego stopnia mają do wyboru dwie specjalności: nauczycielską i nienauczycielską. Na drugim stopniu jest już trochę większy wybór – można iść ścieżką nauczycielską, finansową bądź teoretyczną. Oprócz wspólnej puli przedmiotów na każdej specjalności jest kilka przedmiotów dedykowanych. Warto tutaj oczywiście zaznaczyć, że wybór na pierwszym stopniu nie determinuje wyboru specjalności na drugim stopniu i ja jestem tego najlepszym przykładem. Studia pierwszego stopnia (licencjackie) ukończyłem na specjalności nauczycielskiej, ale na studiach magisterskich wybrałem specjalność teoretyczną. Dlaczego taka zmiana? Po prostu bardziej pociąga mnie aspekt naukowy niż dydaktyczny.

Czy wśród prowadzących zajęcia, był ktoś, kto się wyróżniał, sprawiał, że zajęcia były bardzo ciekawe?

Oczywiście, na Wydziale Matematyki Fizyki i Informatyki UG spotkałem kilku niezwykle inspirujących prowadzących, którzy zachęcają do dyskusji, do samodzielnego uprawiania matematyki, którzy pokazują, że matematyka jest piękna i fascynująca i warto się nią zajmować. Z drugiej strony zdarzają się również i tacy, przez których studiowanie staje się po prostu frustrujące.

Jakie są warunki studiowania?

Nam matematykom do szczęścia niewiele potrzeba – wystarczy tablica i kreda, a jak jest ładna pogoda, to wystarczy tylko kreda. Oczywiście Uniwersytet Gdański oferuje znacznie więcej – sale komputerowe są dobrze wyposażone, mamy dostęp do świetnego oprogramowania, jak np. Wolfram Mathematica. Kampus jest bardzo przyjemnym miejscem – mamy tu leżaki i dużo zielonego terenu. W lecie można się tu wygrzewać na słońcu, tylko trzeba uważać, żeby nie spóźnić się na zajęcia. Bardzo mi się podoba indywidualne podejście do studenta – do prowadzących zawsze można podejść, dopytać lub napisać.

Poza tym udzielam się w Kole Naukowym Matematyków UG. Dzięki temu mogę brać udział w konferencjach, mogę liczyć na dofinansowanie do tych wyjazdów. Jest to cenne doświadczenie, ponieważ w trakcie konferencji można się spotkać ze środowiskiem młodych matematyków z innych uczelni. Uczestniczyłem w „XIV Ogólnopolskim Sympozjum Kół Naukowych”, na którym były  prezentowane referaty z różnych dziedzin matematyki, oraz konferencji „ML in PL”, która dotyczyła machine learningu. Oprócz tego niektórzy pracownicy mojego wydziału zapraszają studentów do współpracy w różnych ciekawych projektach, co również jest świetnym doświadczeniem, bo można postawić swoje pierwsze kroki w świecie nauki. Korzystam również ze stypendium rektora, co niewątpliwie pomaga mi się utrzymać na studiach. Aby dostać stypendium rektora trzeba mieć bardzo wysoką średnią, sukcesy naukowe, sportowe lub artystyczne. Obecnie stypendium rektora wynosi 8400 zł rocznie, więc warto się starać.

Z jakim rodzajem matematyki chcesz związać swoją przyszłość?

Moim zdaniem matematyka teoretyczna to najbardziej soczysty i smakowity rodzaj matematyki. Zajmowanie się abstrakcyjnymi strukturami, właściwościami zbiorów i przestrzeni, a także zależnościami między różnymi obiektami matematycznymi to coś, co kręci mnie najbardziej. Rozwiązanie jakiegokolwiek teoretycznego problemu wiąże się zawsze z ogromną satysfakcją. Z drugiej strony nie stronię też od tego, co można policzyć – uważam, że warto umieć używać komputera do prowadzenia zaawansowanych obliczeń. Do tego właśnie zmierzam – oprócz zajmowania się teorią, chciałbym być też specem od szeroko pojętych obliczeń naukowych. Takich specjalistów potrzeba wszędzie tam, gdzie trzeba prowadzić bardzo duże obliczenia lub przetwarzać ogromne zbiory danych, np. w przemyśle kosmicznym, farmaceutycznym czy związanym ze sztuczną inteligencją. 

Praca po matematyce

Gdzie można znaleźć pracę po studiowaniu matematyki na UG?

Nie lubię łączenia tych dwóch spraw w jednym pytaniu, bo to trochę tak, jakby wartość studiów zależała tylko i wyłącznie od tego, jaką potem można mieć pracę, a przecież studia na uniwersytecie to nie szkoła zawodowa – nie chodzi tu tylko o pracę. Pracę po tym kierunku można znaleźć w wielu instytucjach, zależy na co położy się nacisk podczas studiów. Jeśli wybierze się matematykę finansową, to pracę można znaleźć w bankach, firmach ubezpieczeniowych czy firmach świadczących usługi księgowe i audytorskie, jeśli natomiast pozna się tajniki programowania, to po matematyce można pracować w różnych projektach badawczych (często nazywa się to R&D). Można oczywiście zostać nauczycielem albo naukowcem i poświęcić czystej matematyce całe swoje życie. Ja od trzeciego roku biorę udział w projektach badawczych i moim zdaniem jest to świetna ścieżka rozwoju.

A jakie są Twoje plany zawodowe?

Z pewnością nie odkryję Ameryki, twierdząc, że po matematyce można zostać matematykiem. Jednak etymologia słowa matematyk (od greckiego μαθηματικός) tłumaczy, że być matematykiem oznacza być kimś uczonym, kimś kto zajmuje się tym, czego można się nauczyć. Dlatego, uważam, że po matematyce można robić wszystko to, co wymaga uczenia się – od pracy w projektach badawczych, przez programowanie, analizę danych i zajmowanie się finansami, aż po nauczanie innych. To moim zdaniem całkiem fajna wizja życia zawodowego. Zamierzam więc być matematykiem w pełni tego słowa znaczeniu. Chciałbym pracować naukowo na uniwersytecie, ale jednocześnie mieć możliwość uczestniczenia w zewnętrznych projektach badawczych. Chciałbym również mieć możliwość nauczania innych.

Studia matematyczne na UG przygotowują do takiej pracy?

Na tym kierunku uczą nas myśleć i pomagają nam nabyć kulturę matematyczną. To z kolei pozwala widzieć problemy w sposób intuicyjny i szukać rozwiązań niekonwencjonalnych. Dzięki temu zdecydowanie łatwiej jest nam matematykom wdrożyć się w projekty badawcze i później w nich pracować.

Studiowanie matematyki w Trójmieście

Gdansk, Poland old town, Motlawa river and famous crane, Polish Zuraw
Gdansk, Poland old town, Motlawa river and famous crane, Polish Zuraw

Jak student matematyki spędza wolny czas?

Niestety nie mam zbyt wiele wolnego czasu. Pracuję jako programista w Intelu, więc umiejętność myślenia analitycznego i algorytmicznego bardzo mi się przydaje. Wcześniej pracowałem w dwóch startupach, gdzie matematyczny warsztat był niezwykle potrzebny (w szczególności algebra liniowa, rachunek prawdopodobieństwa i statystyka). Kiedy jednak uda mi się znaleźć wolną chwilę, to gram na pianinie, żongluję lub jeżdżę na monocyklu. Oczywiście jak na studenta przystało, uwielbiam też spędzać czas w pubach.

Czy Gdańsk jest ciekawy, inspirujący, czy raczej nudny jako miejsce do studiowania?

Właściwie to mieszkam w Gdyni, ale uważam się za mieszkańca Trójmiasta, bo w Gdańsku się wychowałem. Trójmiasto jest świetne – mamy tu morze i lasy, nie brakuje tu kawiarni czy pubów. Na wyjazdy ze znajomymi można wybrać się w piękne kaszubskie tereny. Zdecydowaną zaletą jest to, że Trójmiasto jest rozwijającym się terenem, więc raczej nie ma tu problemów z pracą.

Myślisz o matematyce na UG?

Leonard przekonał Cię, że studiowanie matematyki na Uniwersytecie Gdańskim warto ująć w kalkulacjach o studiach? Zajrzyj na stronę wydziału.

Koniec artykułu. Może sprawdzisz inne treści?
Portal Studia.pl wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci pełnego dostępu do jego funkcjonalności i gromadzeniu danych analitycznych. View more
Akceptuję