Studia to nie tylko kolokwia, egzaminy oraz długie godziny spędzane na „wkuwaniu” wiedzy. Nawet studia medyczne, które zwykle kojarzone są z wieloma godzinami nauki mogą pozwolić na start kariery naukowej. Jak wygląda taka praca? Od czego zacząć karierę naukowca? Swoim doświadczeniem podzieli się dr n. med. Mateusz Maciejczyk, absolwent farmacji i asystent w Zakładzie Fizjologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku (UMB).


Mateusz Maciejczyk



Na czym polega Pańska praca?


Pracuję na etacie asystenta w Zakładzie Fizjologii UMB. Prowadzę zajęcia dydaktyczne z przedmiotu fizjologia dla studentów medycyny, stomatologii, pielęgniarstwa, fizjoterapii, dietetyki czy położnictwa. Fizjologia to jeden z podstawowych przedmiotów nauczanych na uczelni medycznej. Wyjaśnia ona, w jaki sposób funkcjonują wszystkie narządy człowieka oraz opisuje podstawy procesów zachodzących w żywym organizmie. Zdecydowaną większość czasu na uczelni poświęcam jednak pracy w laboratorium. Zgłębiam podłoże mózgowych powikłań chorób metabolicznych, takich jak insulinooporność i cukrzyca. Szukam także nieinwazyjnych biomarkerów najczęstszych chorób cywilizacyjnych. Co ciekawe, u chorych z cukrzycą typu drugiego obserwuje się kilkukrotnie wyższą zachorowalność na chorobę Alzheimera, depresję oraz zaburzenia kognitywne. Badania, które prowadzę próbują wyjaśnić w jaki sposób choroby metaboliczne zwiększają ryzyko uszkodzeń mózgu.

Czy oprócz badań naukowych prowadzi Pan zajęcia praktyczne na uczelni?


Prowadzone przeze mnie zajęcia mają formę ćwiczeń. Staram się, aby jak najwięcej wiedzy przekazywać w formie praktyki. Doświadczenia, które wykonujemy nie mogą być jednak przeprowadzane na zwierzętach. Kilkanaście lat temu przyszli lekarze przeprowadzali eksperymenty na szczurach oraz żabach. Współcześnie, z uwagi na obowiązujące przepisy, wykonywanie doświadczeń na zwierzętach jest zabronione i prowadzi się je wyłącznie w celach naukowych. Z tego też powodu studenci wykonują proste eksperymenty fizjologiczne nie wymagające udziału zwierząt. Dla przykładu, oznaczamy grupy krwi (tak jak w stacji krwiodawstwa), mierzymy ciśnienie tętnicze krwi, przeprowadzamy badanie EKG lub badanie spirometryczne płuc. Pracujemy także z multimedialnymi programami do interaktywnej nauki fizjologii.

UMB lab

Wspomniał Pan o badaniu spirometrycznym płuc — jak to wygląda na zajęciach?


Spirometria to badanie objętości i pojemności płuc. Ocenia ona ilość powietrza wydychanego i wdychanego do płuc. Badanie przeprowadzane jest tak samo, jak w gabinecie lekarskim. Wykonujemy je za pomocą spirometru i polega ono na oddychaniu przez specjalny ustnik aparatu. Dzięki spirometrii mierzymy tzw. pojemność życiową płuc oraz szereg innych parametrów, które pozwalają odróżnić np. astmę od POChP (przewlekłej obturacyjnej choroby płuc). Studenci poznają budowę sprzętu, zasadę i metodykę pomiaru oraz uczą się interpretować proste wyniki.

Miał Pan jakieś trudne wyzwania podczas nauczania?


Praca ze studentami jest dosyć wymagająca, najtrudniej jest ich zainteresować oraz zmobilizować do nauki. Fizjologia to ciekawa dziedzina wiedzy, ale nie oszukujmy się, jest to przedmiot teoretyczny. Wymaga on dużej systematyczności oraz znacznego nakładu własnej pracy. Z tego też powodu staram się omawiać ważne treści w sposób jak najbardziej obrazowy oraz zainteresować swoich podopiecznych częścią praktyczną ćwiczeń. W końcu najlepiej uczymy się poprzez praktykę.

Ukończył Pan UMB, co Pan studiował?


W 2016 roku ukończyłem farmację na UMB. Od tamtego momentu pracuję jako farmaceuta w aptece ogólnodostępnej — nigdy nie chciałem tracić kontaktu z wyuczonym zawodem. Nie ukrywam jednak, że od zawsze pasjonowała mnie praca naukowa. W trakcie studiów byłem przewodniczącym kilku kół naukowych. Uczyłem się jak planować eksperymenty oraz pisać artykuły naukowe. Po studiach dalej kontynuuję moje zainteresowania badawcze.

Dlaczego wybrał Pan farmację?


Przyznam szczerze, że po maturze nie do końca wiedziałem co chcę robić w przyszłości. Było jednak pewne, że ma to być zawód z pogranicza biologii i chemii. Odkąd pamiętam, zawsze chciałem zostać naukowcem. Jako kilkulatek posiadałem małe domowe laboratorium, w którym prowadziłem pierwsze eksperymenty. Teraz wiem, że farmacja była dla mnie strzałem w dziesiątkę.

Co najbardziej zapadło Panu w pamięć podczas studiowania?


Na pewno przyjazna kadra, dobra lokalizacja wydziału oraz świetne wyposażone pracownie naukowe. W całej Polsce żadna uczelnia medyczna nie jest tak dobrze wyposażona jak UMB. Ponadto, bardzo się cieszę, że już podczas studiów miałem możliwość prowadzenia badań naukowych oraz pisania pierwszych publikacji.

Realizował Pan ciekawe projekty podczas studiów?


Po trzecim roku, studenci farmacji odbywają praktyki studenckie w aptece ogólnodostępnej, a po czwartym – w aptece szpitalnej. Po piątym roku studiów czeka ich półroczny staż w aptece. Uniwersytet Medyczny w Białymstoku pozwala jednak studentom uczestniczyć w wielu wyjazdach zagranicznych — studenci pracują m.in. w firmach farmaceutycznych.

Na studiach byłem także przewodniczącym organizacji studenckiej — Młoda Farmacja. Jest to Sekcja Studencka Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego. Organizowaliśmy szereg akcji profilaktycznych, np. „Zapytaj Farmaceutę… Cukrzyca”, ogólnopolskich i międzynarodowych konferencji, a także różne studenckie wyjazdy integracyjne.

Czy na studiach zmierzył się Pan z jakimś trudnym wyzwaniem? Jak Pan sobie z nim poradził?


Farmacja jest kierunkiem, który wymaga systematycznej pracy. Do egzaminu nie można się przygotować w ciągu kilku dni, tak jak na innych kierunkach studiów. Poza tym trzeba mieć dobrą pamięć. Farmacja to nauka wielu wzorów chemicznych, przyswajanie właściwości rozmaitych substancji leczniczych oraz technologii otrzymywania leków. Z drugiej strony jest to także kierunek interdyscyplinarny — jest sporo chemii, dużo medycyny, ale też matematyki i fizyki.

Kariera naukowa często zaczyna się od uczestnictwa w kołach naukowych. Czy uczęszczał Pan na nie będąc studentem?


Oczywiście. Byłem przewodniczącym oraz założycielem Koła Naukowego „Biochemii Stomatologicznej” działającego przy Zakładzie Stomatologii Zachowawczej. Przez trzy lata byliśmy najlepszym kołem naukowym w rankingu Studenckiego Towarzystwa Naukowego w kategorii stomatologia. Zajmowaliśmy się wykorzystaniem śliny jako potencjonalnego i nieinwazyjnego materiału diagnostycznego. Badaliśmy przydatność śliny jako alternatywy do krwi, płynu mózgowo-rdzeniowego oraz innych płynów z jam ciała. Warto przypomnieć, że ślinę pobiera się w sposób prosty i bezbolesny, a większość substancji obecnych we krwi przedostaje się także do śliny. To właśnie praca w kole naukowym utwierdziła mnie w przekonaniu, że w przyszłości muszę zająć się karierą naukową. Zagadnienia te zgłębiam do dziś.

Co ze studiów najbardziej przydało się w Pańskiej karierze?


Jako absolwent farmacji świetnie odnajduję się w pracy w laboratorium – potrafię obsługiwać niezbędny sprzęt oraz aparaturę badawczą. Posiadam także dużą wiedzę teoretyczną, nie tylko w dziedzinie nauk farmaceutycznych i medycznych, ale także chemicznych i biologicznych. Absolwent farmacji nie musi więc pracować wyłącznie w aptece. Farmaceuci zatrudniani są w różnych placówkach badawczych, firmach farmaceutycznych oraz laboratoriach chemicznych. Ponadto, farmacja pielęgnuje chęć zdobywania wiedzy oraz samodoskonalenia, co przydaje się w dalszej pracy naukowej. 

Pełna oferta kierunków studiów na Uniwersytecie Medycznym w Białymstoku

 

!-- Global site tag (gtag.js) - Google Analytics -->