wsg logo nazwa RGBStudia takie jak ja, czyli dopasowujące się do nas, studentów — tak opisuje naukę w Wyższej Szkole Gospodarki Alicją Ziętak. Właśnie kończy tutaj studia magisterskie z zarządzania w hotelarstwie i turystyce. Wcześniej studiowała tutaj przez trzy lata na studiach licencjackich.


Dlaczego wybrałaś Wyższą Szkołę Gospodarki w Bydgoszczy?

Bardzo chciałam studiować kierunek związany z turystyką. Jedną z moich pasji to podróże i poznawanie obcych kultur. Przeglądałam programy tego kierunku na różnych uczelniach m.in. w Gdańsku. Zdałam sobie sprawę, że najlepszy program nauczania jest właśnie na WSG w Bydgoszczy. Zwróciłam głównie uwagę na „praktyczność” studiów. Uczelnia proponuje swoim studentom aż 50 różnych programów, co więcej posiada także studia dualne. Czyli student część czasu spędza w firmie i dostaje za to wypłatę. Jest w czym wybierać! Teraz jestem na piątym roku studiów i mogę śmiało powiedzieć, że nie pomyliłam się w moim osądzie. Przyznam, że przy wyborze pomógł mi też portal ELA (Elektroniczne Losy Absolwentów), w którym właśnie WSG Bydgoszcz zajmuje pierwsze miejsce w rankingu zarobków absolwentów w województwie kujawsko-pomorskim.

 
ZOBACZ OFERTĘ STUDIÓW NA WSG W BYDGOSZCZY


Brałaś pod uwagę tylko turystykę?

Nie ukrywam, że wcześniej studiowałam aktorstwo, które skończyłam i obroniłam tytuł licencjata. Wtedy postanowiłam, że chciałabym zdobyć tytuł magistra w trochę innej dziedzinie, ale także zgodnie z moimi zainteresowaniami. Pomyślałam, że aktorstwo i turystyka ma ze sobą sporo wspólnego. Sporo podróżuję, a moi rodzice zajmują się wynajmem, przy czym im pomagam. Jednym z moich planów na przyszłość jest wynajem mieszkań i apartamentów nie tylko w Polsce, ale w całej Europie — stąd też pomysł na turystykę. 

Zrzut ekranu 2019 09 4 o 155047

Jak wyobrażałaś sobie ten kierunek?

Początkowo myślałam, że będziemy więcej podróżować i w taki właśnie sposób zdobywać wiedzę o innych kulturach i regionach. Pierwszy rok studiów krążył wokół tematów biznesu, zarządzania, marketingu i wszystkich przedmiotów przygotowujących do prowadzenia własnej działalności gospodarczej. Nie ukrywam, że ten rok nauczył mnie bardzo wiele rzeczy, które na pewno przydadzą mi się w przyszłej pracy. Od drugiego roku zaczęły się już przedmioty jak to mogę określić „międzynarodowe”. Zaczęliśmy poznawać, czym jest turystyka i jak wygląda życie w innych krajach — oczywiście nie tylko tych europejskich.


Co najbardziej podoba Ci się na uczelni?

Uczelnia to takie skupisko wielu rzeczy w jednym miejscu. Mamy wiele możliwości jako studenci, od zajęć sportowych przez dobrze wyposażone laboratoria aż po bibliotekę uczelnianą. Bardzo podoba mi się indywidualne podejście do studenta, korzystam z Indywidualnej Organizacji Studiów (IOS) ze względu na moją pracę. Doceniam, że uczelnia nagradza studentów m.in., finansowo — mamy bardzo dużo programów wsparcia. Jeśli mówimy o finansach to cieszę się, że mogę płacić czesne w korzystnych dla mnie ratach. Jest to bardzo ważne dla takich osób jak ja, które pracują i studiują. Co więcej, uczelnia bardzo mocno wspiera studentów, którzy mają dzieci.


Możesz powiedzieć coś więcej na temat wsparcia dla studentów z dziećmi?

Oczywiście! O pomocy finansowej już mówiłam. Warto też wspomnieć, że na uczelni działa żłobek, przedszkole oraz poradnia „Instytut Wspierania Rozwoju Dziecka”. Dzięki temu studentki lub studenci, którzy posiadają dzieci nie muszą martwić o opiekę nad nimi. Wystarczy, że zapiszą je do uczelnianego żłobka lub przedszkola i w trakcie swoich zajęć mają zapewnioną opiekę. 


Wiem, że WSG w Bydgoszczy bardzo mocno związane jest ze sportem, uprawiasz jakąś dyscyplinę?

Zgadza się, uczelnia ma mocno rozbudowaną ofertę dla studentów, którzy trenują. Zarówno dla tych, którzy robią to w sposób rekreacyjny, jak i tych, którzy podchodzą do tego bardziej poważnie. Klub uczelniany AZS WSG umożliwia uczestnictwo w sekcjach rekreacyjnych oraz sportowych. Można wybierać z naprawdę dużej oferty — od aerobiku, kajakarstwa aż po siatkówkę czy też piłkę nożną. Muszę pochwalić, że uczelnia ma swoje sukcesy w wielu dyscyplinach sportu — mistrzostwo polski w piłce nożnej, miejsca na podium w Polsce i Europie w wioślarstwie czy też medale w strzelectwie sportowym.

Zrzut ekranu 2019 09 4 o 155217

Czy zapadł ci w głowie jakiś ciekawszy projekt, który realizowaliście na zajęciach?

Na zajęciach realizowaliśmy projekt związany z biurem podróży. Musieliśmy przygotować jak najlepszą ofertę dla klientów na wyjazd do Hiszpanii w zależności od liczebności grupy. Co było wyzwaniem? Na zupełnie inne atrakcje zwracają uwagę rodziny z dzieckiem, na inne osoby samotne, a jeszcze inne grupy, które jadą, aby poznać nocne życie.


Jak wyglądają praktyki na uczelni? Brałaś już w nich udział?

Tak. Uczelnia daje dość szeroki wybór staży, praktyk, a nawet pracy wakacyjnej. Jeśli ktoś chce spędzić wakacje i przygotowywać się już do swojego przyszłego zawodu, może skorzystać z biura karier. Może znaleźć pracę jako animator wycieczki.


Twoją pasją jest aktorstwo i teatr — możesz o tym opowiedzieć?

Tak. Od dziecka interesowało mnie aktorstwo, a przede wszystkim teatr. Moim marzeniem, które teraz realizuję zawsze była gra w teatrze. Cieszę się, że dzięki IOS wraz z zajęciami w formie e-learningowej mogę pogodzić moją pasję ze studiami.

Zrzut ekranu 2019 09 4 o 155217

Często stajesz na deskach teatru?

Grywam w można to określić “teatrze podróżnym”. Grywamy głównie dla dzieci w różnym wieku — od podstawówki do liceum. W repertuarze mamy cztery spektakle - „Czarnoksiężnik z krainy Oz”, „Kolumbowie”, „Dzieci z dworca ZOO” i „Dzieci Sieci”. Jeździmy po placówkach w całej Polsce i odgrywamy sztuki.


Czyli twój dzień jest bardzo pracowity.

Tak. Zazwyczaj wstaję o 5:00, zwykle się śmieję, że o tej porze prawdziwy student kładzie się spać. Z samego rana jedziemy z aktorami i realizatorami na salę — czasami są to teatry, domy kultury a czasem nawet kina. Rozstawiamy cały sprzęt, scenografię, sprawdzamy mikroporty i dźwięk, następnie przebieramy się w kostiumy i około 8:30 zaczynamy pierwszy spektakl. Zwykle w ciągu dnia odgrywamy trzy spektakle dla różnych grup. W okolicach godziny 14:00 składamy cały sprzęt oraz scenografię, pakujemy busa i przemieszczamy się do kolejnego miasta. Nie ukrywam, że jest to życie w trasie. Zdarza się, że musimy przejechać kilkaset kilometrów na drugi kraniec Polski, późnym wieczorem trafiamy do hotelu, a pobudka znowu o godzinie 5:00. Oczywiście zdarzają się takie tygodnie, gdzie gramy kilka dni w tym samym mieście — wtedy możemy trochę odetchnąć, bo odchodzi nam element podróży.

ZOBACZ OFERTĘ STUDIÓW NA WSG W BYDGOSZCZY


No właśnie — studiujesz i pracujesz w teatrze, w jaki sposób to godzisz?

Przyznam, że nie jest to łatwe, choć jeśli się chce to wszystko jest możliwe do pogodzenia. Na uczelni przeszłam na indywidualną organizację studiów. Zwykle bywam w szkole dwa dni w tygodniu, a większość zajęć odbywam w trasie wirtualnie przez komputer dzięki platformie e-learningowej.

Jakie masz plany zawodowe na przyszłość?

Moje plany zawodowe są związane z turystyką. W przyszłości chciałabym zająć się wynajmem mieszkań i apartamentów w krajach europejskich. Myślę nawet, żeby przenieść się do Hiszpanii i właśnie tam wystartować z tym biznesem. 


Jak wyobrażasz sobie ten zawód?

Mam wrażenie, że jest to swobodny zawód. Nie spędza się w nim ośmiu godzin w biurze, ale też załatwia wiele spraw w tzw. terenie. Szczególnie jeśli chodzi o wynajem mieszkań, które chciałabym w przyszłości prowadzić. Na pewno ta praca nie posiada stałych godzin, ale kontakt telefoniczny z klientami trzeba mieć praktycznie przez cały dzień. 


Jakie umiejętności potrzebne są w tym zawodzie?

Podstawa to znajomość języków — nie tylko angielskiego. Dobrze jest znać minimum dwa języki obce, bardzo to ułatwi kontakt z klientami. Utarło się, że wszyscy mówią po angielsku, choć w tym zawodzie powinno się posiadać podstawy z niemieckiego czy chociażby hiszpańskiego. Poza tym dużo cierpliwości i otwartości do ludzi. Zachowanie dystansu i tzw. zimnej krwi podczas sytuacji kryzysowych jest kluczowe. W tym zawodzie zdarzają się różni klienci — lepsi i gorsi. Z każdym z nich trzeba kulturalnie porozmawiać i pomóc.  

 

!-- Global site tag (gtag.js) - Google Analytics -->