mariaPraca pielęgniarki to dyżury trwające więcej niż osiem godzin. To nieustanna służba drugiemu człowiekowi w jego najtrudniejszych chwilach, czyli chorobie. Czasem możemy usłyszeć, że pielęgniarki są niedoceniane oraz że nie mają wpływu na poprawę życia osób schorowanych. Jakie wyzwania niesie pielęgniarstwo? Jakimi ideami kierują się młodzi ludzie pracujący w tym zawodzie? A także jak student pielęgniarstwa może wpłynąć na poprawę jakości życia osób starszych? Rozmowa z Pauliną Pergoł, absolwentką Uczelni Medycznej im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, aktualną studentką II stopnia Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz laureatką prestiżowej międzynarodowej nagrody pielęgniarskiej.



Skąd u ciebie pomysł, aby studiować pielęgniarstwo?

Pielęgniarstwo nie było moim pierwszym wyborem. Początkowo myślałam, żeby studiować dietetykę. Jednak sporo zastanawiałam się, czy po dietetyce moja praca będzie dla mnie ciekawa. Z drugiej strony, siostra mojego taty jest pielęgniarką, która bardzo lubi ten zawód — dość szybko zaraziła mnie swoją pasją. 


ZOBACZ STUDIA LICENCJACKIE NA KIERUNKU PIELĘGNIARSTWO UCZELNI MEDYCZNEJ IM. MARII SKŁODOWSKIEJ-CURIE W WARSZAWIE

Mówi się, że praca pielęgniarek jest bardzo trudna, a z drugiej strony niedoceniana przez m.in. pacjentów. Jak to wygląda w rzeczywistości?

Niestety zdarza się, że jest to prawda. Pielęgniarki przez pewną grupę pacjentów traktowane są jako personel, który nie jest ważnym elementem szpitala. Sporo osób zapomina, że to właśnie my odpowiadamy za podstawowe elementy stanu zdrowia chorego — cały czas monitorujemy stan pacjenta, przy którym bardzo ważna jest współpraca całego personelu medycznego. 

 

A jak wygląda typowy dzień pracy pielęgniarki?

Nie muszę wspominać, że praca pielęgniarki w szpitalu to praca zmianowa. Mamy zmiany — dziennie oraz nocne. Oczywiście na zmianach nocnych jest zwykle trochę bardziej spokojnie niż na zmianach dziennych. Większość pacjentów śpi, a na korytarzach panuje mniejszy ruch, bo nie ma odwiedzin. Co więcej, praca pielęgniarki może różnić się od oddziału, na którym pracuje. Nie ma tutaj normy. Poza tym każdy dzień jest inny, wiele czynności wykonujemy każdego dnia tak samo, jak np. obchód i monitorowanie stanu zdrowia pacjentów. Choć każdy dzień może “przynieść inny przypadek” chorego co sprawi, że różni się on diametralnie od dnia poprzedniego. Najważniejsze co trzeba wiedzieć, to że praca pielęgniarki nie opiera się tylko na siedzeniu przy biurku. Jesteśmy bardzo mobilne, musimy być w ruchu i mieć oko na wszystko i wszystkich. Do tego praca ta wiążę się z bardzo wysokim poziomem koncentracji. Podajemy leki chorym i nie możemy się pomylić, bo to może zaważyć na ich zdrowiu. Pielęgniarka nie może mieć gorszego dnia w pracy i na to trzeba się nastawić, wybierając ten zawód.

Fotolia 59160032 Subscription Monthly M

W kwietniu 2019 roku odebrałaś międzynarodową nagrodę pielęgniarską z rąk Jej Królewskiej Mości Królowej Szwecji Sylwii Sommerlath. Możesz opowiedzieć o tym konkursie?

Konkurs na nagrodę pielęgniarską Królowej Sylwii powstał jako prezent dla królowej z okazji jej siedemdziesiątych urodzin. Został on stworzony przez organizację, która zajmuje się edukacją w zakresie opieki nad osobami starszymi. Sam konkurs polega na zgłoszeniu pomysłu, który ma za zadanie poprawienie jakości życia osób starszych, chorych na demencję oraz Alzheimera.

 

Jak się przygotowywałaś do konkursu?

Podczas samego konkursu, jak i przed zgłoszeniem do niego nie miałam etapu, w którym musiałam się jakoś specjalnie przygotowywać. Pierwszym krokiem było zgłoszenie pomysłu konkursowego, który przeszedł wszystkie etapy oceny. Na końcu był finał konkursu. To oczywiście tak w skrócie. Sam pomysł na projekt wyewoluował w mojej głowie już jakiś czas temu.

 

Czy możesz opowiedzieć o swoim pomyśle konkursowym?

Oczywiście. Mój pomysł konkursowy nazwałam „Listy do przyjaciela”. Polega on na wymianie korespondencji pomiędzy wolontariuszami a osobami starszymi, które czują się samotne. Grupą docelową są głównie osoby przebywające w domach opieki i domach spokojnej starości. To właśnie te osoby najczęściej czują się samotne.

Fotolia 80552319 Subscription Monthly XXL

Opowiesz o tym najtrudniejszym etapie, o którym wspomniałaś?

Najbardziej stresującym etapem było przygotowanie do spotkania z królową i uroczystością w ambasadzie Szwecji. Musiałam wygłosić przemówienie, a to zawsze było dla mnie dość trudne. Co prawda, byłam bardzo przygotowana, jednakże przemawianie przed królową jest dość stresujące. 

 

Miałaś dużą konkurencję?

Do samego konkursu wpłynęło 270 zgłoszeń — projektów. Oczywiście było kilka etapów weryfikujących te zgłoszenia. Komisja wyłoniła sześćdziesiąt pomysłów, które mają szansę zostać zrealizowane. Z tej liczby zostało wyłonionych jedynie sześć pomysłów konkursowych, które trafiły do finału. Co ciekawe — w jednym z etapów ocenialiśmy się nawzajem — kandydaci mogli wystawić własną opinię na temat danego projektu. Oczywiście w tym etapie ważny głos miała też komisja. 

 

Wspomniałaś, że finał był dla ciebie najbardziej stresujący. Na czym on polegał?

Musiałam opowiedzieć o swoim pomyśle przed jury. Poza tym jury pytało mnie o dotychczasowe osiągnięcia. Ocenie podlegało wszystko łącznie z naszym stosunkiem do wyzwań, jakie stawia przed nami praca. Ważne jest podejście do pacjenta, szczególnie tego starszego. Komisja składała się z sześciu osób, którym trzeba było przedstawić pomysł konkursowy. Co było nietypowe, była też druga komisja składająca się z dwóch osób, która właśnie prowadziła rozmowę rekrutacyjną.

Fotolia 88508929 Subscription Monthly M

Czy uczelnia pomogła ci w przygotowaniach do konkursu?

Zgłoszenie na konkurs wysłałam, gdy przebywałam na trzymiesięcznym wolontariacie emisyjnym. Stąd też uczelnia nie musiała mi jakoś specjalnie pomagać podczas pierwszego etapu konkursu. Po wygraniu konkursu otrzymałam bardzo dużą pomoc ze strony wykładowców. Przede wszystkim mogłam pogodzić wyjazdy związane z konkursem, studiami dziennymi i praca zawodową. 

 

Co dalej po wygranej w konkursie?

Nie ukrywam, że chciałabym bardziej zaangażować się w rozwój i wdrożenie w placówkach mojego pomysłu konkursowego. Chciałabym rozpowszechnić go na skalę ogólnopolską i przekonać do niego jak najwięcej osób. Mam nadzieję, że jak najszybciej uda nam się wystartować ze specjalną stroną internetową, na której opisujemy krok po kroku jak wprowadzić ten projekt w miejscu swojego zamieszkania. Chciałabym, aby z tego pomysłu mógł skorzystać każdy. 

 

Gdzie został już wdrożony projekt Listy do seniora?

Pomysł został wdrożony w Domu Lekarza Seniora przy ul. Wołoskiej w Warszawie. Powstał tam program pilotażowy, w którym bierze udział trzynastu seniorów i trzynastu studentów warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Są to studenci kierunku lekarskiego, pielęgniarstwa i farmacji. Jest to wyjątkowa sytuacja, gdzie dobrana grupa jest dość specyficzna. Chciałam, aby para, która pisze do siebie listy, miała wspólne zainteresowania. Stąd też student farmacji koresponduje z seniorem-farmaceutą, student medycyny z lekarzem-seniorem. Cieszę się, że udało mi się stworzyć taką grupę. 

 

Masz idola, który inspiruje cię do pracy w tym zawodzie?

Zawsze podziwiałam osoby pracujące w anestezjologii. Jestem pod wrażeniem wiedzy, jaką posiadają, anestezjologia to jednak wszystkie dziedziny medycyny „wrzucone” w jedną.

 

Jakie umiejętności potrzebne są do tego zawodu?

Wszystko zależy od oddziału, w którym zamierza się pracować. Na pewno pielęgniarstwo to zawód dla osób empatycznych. Bez empatii nie da się pracować z drugim człowiekiem i jest to cecha, która jest niezbędna. Zauważyłam, że po pierwszym roku studiów większość moich koleżanek i kolegów wiedziała już, czy będą wykonywać ten zawód, czy może przekwalifikują się na inny. W momencie, gdy kończy się liceum i musimy wybrać dalszą ścieżkę kariery, myśląc o wyborze pielęgniarstwa, musimy wiedzieć, że pierwszy rok studiów będzie najbardziej przełomowy. To właśnie wtedy większość studentów wie, czy zostanie w tym zawodzie.

ZOBACZ STUDIA MAGISTERSKIE NA KIERUNKU PIELĘGNIARSTWO UCZELNI MEDYCZNEJ IM. MARII SKŁODOWSKIEJ-CURIE W WARSZAWIE


 

!-- Global site tag (gtag.js) - Google Analytics -->