wns sggwPraca pedagoga to nie tylko układanie klocków z dziećmi, ale przede wszystkim tworzenie specjalistycznych programów rozwojowych. Czy pedagodzy mogą znaleźć pracę jedynie w szkołach i przedszkolach? Jak wyglądają studia na tym kierunku? Na te pytania odpowiada Martyna Majda, studentka trzeciego roku kierunku pedagogika na Wydziale Nauk Społecznych Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.


Studiujesz pedagogikę na Wydziale Nauk Społecznych Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie (SGGW). Dlaczego wybrałaś taki kierunek studiów?

Przyznam, że wcześniej skończyłam kierunek leśnictwo na SGGW. W trakcie tych studiów wpadłam na pomysł, że chcę w przyszłości zająć się edukacją przyrodniczą z naciskiem na leczenie osób niepełnosprawnych. Niektórym może wydać się to trochę nietypowe połączenie. Muszę przyznać, że edukacja przyrodnicza jest bardzo ciekawym uzupełnieniem podczas pracy z dziećmi niepełnosprawnymi. Stąd też chciałam się przygotować jak najlepiej do tej roli, dlatego naturalnym wyborem było kształcenie się na studiach pedagogicznych. Przyznam szczerze — myślałam o zakończeniu edukacji na licencjacie z pedagogiki, jednak jestem tak zachwycona tym kierunkiem na SGGW, że zastanawiam się nad jego kontynuacją. Chcę uzyskać tytuł magistra i kontynuować edukację poprzez zrobienie kilku specjalistycznych kursów lub szkołę podyplomową. Poza tym muszę wspomnieć, że moja mama uczy chemii oraz fizyki w szkole podstawowej więc mogę powiedzieć, że nauczanie i sama pedagogika była mi zawsze bliska. 


Którą specjalizację wybrałaś na kierunku i czym dla Ciebie jest pedagogika?

Odpowiem konkretnie na swoim przykładzie. Pedagogika to nic innego jak dbanie o prawidłowy rozwój „małego człowieka”, który dopiero uczy się świata. Jako pedagodzy pomagamy w rozwoju dziecka, edukujemy i pokazujemy właściwy kierunek na kolejne lata życia. Jest to „działalność” opiekuńczo-wychowawcza. Na kierunku pedagogika w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie możemy wybrać jedną spośród dwóch specjalizacji. Wybrałam terapię pedagogiczną i wspomaganie rozwoju dziecka, choć nie ukrywam, że na SGGW prym wśród studentów wiedzie pedagogika przedszkolna i wczesnoszkolna.

ZOBACZ ZASADY REKRUTACJI NA PEDAGOGIKĘ NA WNS SGGW


Dlaczego wybrałaś specjalizację, która jest mniej popularna?

Jestem zainteresowana pracą z osobami niepełnosprawnymi i wszelkiego typu dysfunkcjami. Jeżeli już zdecydowałam się na pracę z osobami, które mają pewne problemy, to dużo bardziej przekonuje mnie właśnie ta specjalizacja. 


Pedagogika jest bardzo popularnym kierunkiem studiów i prowadzi ją wiele szkół wyższych, Ty wybrałaś SGGW — skąd wybór akurat tej uczelni?

Wybór był dość naturalny. Wspomniałam, że studiowałam leśnictwo na SGGW. Podczas studiowania tego kierunku poznałam sporo osób z pedagogiki. To one były tym ostatecznym bodźcem, który pokierował mną, żeby zostać na uczelni i studiować właśnie ten kierunek. Usłyszałam wiele dobrego o programie nauczania oraz kadrze pedagogicznej, a przede wszystkim o dużej liczbie zajęć praktycznych.

pedagogika2

Pedagogika to przede wszystkim kierunek praktyczny. Właściwe obycie z „małym pacjentem” jest najważniejsze, a SGGW opiera swój program zajęć na wielu godzinach praktyk. Masz już je za sobą?

Tak, pierwsze praktyki mam już za sobą. Na SGGW praktyki są podzielone na trzy moduły. Na szóstym semestrze odbywałam 30 godzin tzw. obserwacji. Muszę nadmienić, że praktyk możemy szukać we własnym zakresie albo skorzystać z pomocy Wydziału. Jest to bardzo ważne, gdyż osoby, które mają konkretne plany na swoją karierę zawodową, mogą dostosować zajęcia praktyczne „pod siebie”. Dla przykładu, jeśli ktoś w przyszłości chciałby otworzyć własną placówkę pedagogiczną, to właśnie w takim miejscu będzie szukał praktyk. Moje polegały na bezpośredniej obserwacji pracy pedagogów i terapeutów właśnie w placówce pedagogicznej. Przyglądałam się, jak specjaliści pracują z dziećmi, jak organizują im zajęcia oraz pomagają prawidłowo się rozwijać. Dzięki temu mogłam odnotować, jak terapeuci indywidualnie pracują z „małym pacjentem”, jak modyfikują dla niego pewne wyuczone na studiach metody i praktyki. Miałam okazję zaobserwować pewne dysfunkcje u dzieci, a przede wszystkim nauczyłam się jak je rozpoznawać. Wspomagałam w pracy terapeutę, z którym prowadziłam część ćwiczeń i zajęć. Niesamowite uczucie, gdy wykorzystuje się nabytą wiedzę do pracy z dzieckiem i stosuje się ją w taki sposób, by jak najbardziej uatrakcyjnić zajęcia. 


Mówiłaś o praktykach, natomiast praca z dziećmi wymaga podstaw teoretycznych. Jak wspominasz pierwszy rok na tym kierunku? Które zajęcia najbardziej Cię zainteresowały?

Pierwszy rok to oczywiście zajęcia bardzo ogólne. Tak jak wspomniałeś, musimy nauczyć się podstaw, wiedzieć jak diagnozować pewne dysfunkcje oraz przede wszystkim znać podstawy opieki nad dzieckiem. Bardzo ciekawym przedmiotem na pierwszym roku była dla mnie psychologia rozwojowa. Zajmuje się ona badaniem wzrostu, rozwoju oraz zmianami w zachowaniu ludzi od poczęcia aż do śmierci. Poza tym bardzo lubię pedagogikę korekcyjną oraz wstęp do logopedii. Zamiłowanie do tych dwóch przedmiotów wywołało u mnie pewien kłopot. Nie ukrywam, że miałam niemały problem z wyborem specjalności — moja pasja do pedagogiki korekcyjnej oraz logopedii sprawiła, że obie specjalizacje były dla mnie bardzo atrakcyjne i naprawdę bardzo długo zastanawiałam się jaką drogę dalszej edukacji, a następnie kariery zawodowej, wybrać.


Istnieje pogląd, że praca z dziećmi jest bardzo wymagająca. Osoby, które ją wykonują, muszą mieć ponadprzeciętne cechy charakteru — czy zgadzasz się z tą opinią?

Praca z dziećmi bywa trudniejsza niż praca z osobami dorosłymi — choć nie jest to regułą. Na pewno potrafi ona przynieść więcej satysfakcji. W tym zawodzie potrzeba przede wszystkim odrobinę więcej cierpliwości i wytrwałości. W pracy pedagoga należy pamiętać, że efekty pracy z dzieckiem niepełnosprawnym wymagają czasu. Pewne działania terapeuty mogą być widoczne dopiero po trzech miesiącach, a może nawet roku i ten okres nie jest regułą. Należy obserwować pacjenta i wyciągać wnioski zwracając uwagę na najmniejsze szczegóły. Stąd też cierpliwość w tej pracy jest kluczowa. Pedagodzy powinny także wykazywać się ponadprzeciętną empatią i zrozumieniem drugiej osoby. Fakt, że należy lubić dzieci, jest zrozumiały, choć muszę o nim wspomnieć, gdyż bez tego pedagogika praktycznie nie istnieje.


A jak wygląda rynek pracy dla pedagogów?

W ostatnich latach powstało wiele poradni psychologiczno-pedagogicznych. Jest to bardzo duży rynek pracy dla pedagogów i terapeutów, który nadal będzie się rozwijał. Bardzo często myśli się, że pedagodzy pracują tylko w szkołach, przedszkolach i żłobkach. Osobiście uważam, że rynek pracy jest jeszcze nienasycony. Cały czas brakuje terapeutów i placówek, zatem może własny biznes? Dobry pedagog, z fajnymi pomysłami zawsze „się odnajdzie” — wystarczy mieć zapał do pracy. Świat jest otwarty dla pedagogów wszędzie tam, gdzie są małe dzieci. 


Pedagogika jest popularnym kierunkiem. Jednak zdarza się usłyszeć, że trudno znaleźć po niej pracę — czy to prawda?

Zgadzam się, że pedagogika jest dość popularna, choć jak wspomniałam wcześniej, niektóre specjalizacje wybiera zdecydowanie mniej kandydatów. Osoby, które trafiają na pedagogikę to w 99% przypadkach ludzie bardzo kreatywni, którzy mają pomysł na siebie. Wierzymy w swoje cele i robimy wszystko, by je spełnić. Praca z dziećmi wymaga wiele zaangażowania, pomysłu oraz nieustannego rozwoju, a te cechy sprawdzają się także w stosunku do nas samych. Dobry pedagog zawsze znajdzie pracę w swoim zawodzie. Jestem osobą optymistycznie nastawioną do życia. Uważam, że jeśli czegoś się chce, to się to osiąga. Może nie od razu, ale w przysłowiowym swoim czasie. Rynek pracy jest szeroki, jeśli będziemy się cały czas rozwijać, to osiągniemy zakładany sukces.

ZOBACZ ZASADY REKRUTACJI NA PEDAGOGIKĘ NA WNS SGGW


 

!-- Global site tag (gtag.js) - Google Analytics -->